- Per Mariam ad maximam Dei gloriam
O. Maksymilian przyjął za swe motto życiowe hasło „ad maximam Dei gloriam”. Do kierowania się tą maksymą zobowiązywało go też zakonne imię: „Maksymilian”. O tym, iż zawsze był maksymalistą świadczy całe jego życie.
Kiedy miał 12 lat, ukazała mu się Najświętsza Maryja Panna, trzymająca w rękach dwie korony: białą i czerwoną. Zapytała chłopca, czy je chce, a równocześnie dała mu do zrozumienia, że korona biała oznacza czystość, a czerwona męczeństwo. „Odpowiedziałem, że chcę. Wówczas Matka Boża mile na mnie spojrzała i znikła”. Było to w kościele parafialnym w Pabianicach.
Przyszły święty uważał, że skoro Maryja w najdoskonalszy sposób pokochała Jezusa, trzeba by w sercu każdego człowieka zapłonęła taka właśnie miłość. To jest naszym ideałem, aby Pan Bóg otrzymał jak największą chwałę. A bł. Ludwik Maria Grignion mówi, że Pan Jezus nie jest dość znany i kochany, bo ludzie nie kochają i nie znają Matki Najświętszej, tak jak znać powinni. Musimy dążyć do tego, byśmy Pana Jezusa miłowali, jak Ona Go miłowała. By nasza miłość doszła do tego szczytu, by była miłością samej Niepokalanej. To jest szczyt miłości i do tego szczytu dążyć musimy. Musimy zdobyć zdobyć cały świat dla tej miłości, skierować go do zdobycia tego szczytu. Musimy doprowadzić do tego, by Niepokalana w każdej i przez każdą z dusz kochała Pana Jezusa.
Dlaczego o. Maksymilian wybrał maryjną drogę prowadzenia ludzi do Boga? Mógł przecież – tak jak to czyniono najczęściej zarówno w czasach mu współczesnych, jak i dziś – wskazywać ludziom bezpośrednio na Jezusa. Uważał jednak, że droga „przez Maryję” jest wolą Boga, który sam ją obrał, więc i w tym powinniśmy Go naśladować. Jak Chrystus Pan przyszedł do nas przez Maryję, tak też i my nie inaczej mamy zdążać do Niego, jak tylko przez Maryję. Różne są wprawdzie drogi do Boga, lecz ta droga o której mówię, jest najkrótsza i najbezpieczniejsza. Myśmy właśnie obrali sobie tę drogę, nią idziemy i tą samą drogą chcemy zaprowadzić do Jezusa wszystkich ludzi.
2. „Pan mój i Bóg mój” w życiu Maryi
– modlitwa, która otwiera na działanie Ducha Świętego
– posłuszeństwo słowu Bożemu
– sakramentalna bliskość z Jezusem
– świadczenie o Jezusie (Kana)
– wytrwanie w wierze
– miłość wobec bliźnich
Dodaj komentarz