Maryja, jako Matka Kościoła, ukazana jest nam dzisiaj jako ta, która troszczy się właśnie o to, by nie zabrakło nam miłości. Czyni to zwracając się do swego Syna. Kana Galilejska to bowiem zapowiedź największego cudu miłości, jaki będzie miał miejsce na krzyżu. Tam bowiem miłość zostanie objawiona w sposób nieskończony. Zostanie pokazana jako miłość bez końca. Symbolika wody przemienionej w wino i to w ilościach zdumiewających, jest właśnie znakiem tej nieskończonej miłości Pana Boga do człowieka. Jest wypełnieniem obietnicy z raju po grzechu pierworodnym. Jak wielka jest miłość Boga do człowieka możemy zrozumieć już na podstawie opisu z Księgi Rodzaju. Pan Bóg zapowiada nam Odkupiciela w momencie, kiedy człowiek odwraca się od Boga. Tylko bowiem miłość potrafi stanąć ponad grzechem, ten grzech przebaczyć, wziąć go na siebie, aby uratować grzesznika. To jest właśnie ta czuła, serdeczna miłość, jaką Pan Bóg na do nas, i którą objawia nam poprzez Maryję, Matkę swego Syna.
My, będąc członkami Kościoła, tej wspólnoty grzeszników, tym bardziej chcemy dzisiaj uświadomić sobie, że mamy Matkę, która idzie do swego Syna, by wyprosić dla nas dar miłości, kiedy tej miłości nam brakuje.
Jeśli chcemy, by Kościół był naszym domem; jeśli chcemy budować Kościół jako swój, nasz dom, to musimy uciekać się do Maryi jako Matki. Musimy tez słuchać Jej wezwania: „…uczyńcie wszystko cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Wtedy woda naszej słabej, kruchej miłości, zostanie przez Chrystusa przemieniona w miłość obfitą i prawdziwą. Wtedy też doświadczymy co to znaczy Kościół naszym domem.
Dodaj komentarz