XII NIEDZIELA ZWYKŁA – 21 CZERWCA 2020

Wezwanie „nie bójcie się” powraca w Biblii wielokrotnie. Pojawia się wtedy, kiedy Bóg daje człowiekowi jakieś zadanie, wzywa do podjęcia decyzji, ryzyka. W dzisiejszej Ewangelii Jezus wzywa uczniów do szczególnego rodzaju odwagi. Chodzi o odwagę mówienia prawdy: „powtarzajcie jawnie, rozgłaszajcie na dachach, przyznajcie się do Mnie przed ludźmi”. Prawda potrzebuje odwagi, potrzebuje świadków. Tak było w czasach pierwszych męczenników, tak jest i dziś.
By być odważnym wobec świata, potrzebujemy najpierw odwagi we wnętrzu Kościoła: słuchania siebie wzajemnie, odważnego reagowania na zło, pomocnej dłoni dawanej w imię Chrystusa innym , którzy potrzebują Jego miłości i pomocy, mówienia i życia w prawdzie i pokorze.  jak bardzo brakuje nam odwagi pokazują nam najbliższe minione wydarzenia w życiu nas, naszych bliskich, naszych pasterzy.
Boimy się jasno i prosto mówić o naszej wierze. Ulegamy łatwo presji innych. Podlegamy presji dzisiejszych trendów kultury , w ktorej coraz mniej miejsca przeznaczono dla Boga.  Ta kultura w imię chorej tolerancji zakazuje mówić w przestrzeni publicznej o Bogu, o Chrystusie, o cnocie i grzechu, o prawdzie absolutnej… Dopuszczalna jest tylko religia w wersji „lajtowej”, w której naczelnym dogmatem staje się stwierdzenie: „Bóg nie wymaga aż tyle”. Pisał św. Paweł do Koryntian: „Wiemy, że nie ma żadnego bożka na świecie i że nikt nie jest Bogiem z wyjątkiem Jednego” (1 Kor 8,4). Czy mamy odwagę powtórzyć głośno to zdanie, patrząc w oczy wyznawców współczesnych bożków? Czego właściwie się boimy? Czy mamy odwagę stanąć przy Chrystusie mimo zawirowań jakie obserwujemy w strukturach Kościoła Chrystusowego. Nie lękajmy się , On zawsze jest z nami , nawet wtedy, kiedy wydaje wam się ,że Boga nie ma.

Biskup Adam

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*